wtorek, 28 lipca 2015

Buteleczki do zdobienia la CUCINA

Znalazłam ostatnio taki gadżet ,i myślę, że jest godny polecenia,skoro nawet taka fajtłapa jak ja potrafił ozdobić tory(do dzieła sztuki daleko mu było).W skład zestawu wchodzą 3małe i 1duża butelka, każda z nich ma końcówkę z innym wzorem.Łatwe w użyciu.Jedyny minus to w małych buteleczkach  ciężko było  umieścić krem ze względu na ich harmonijkowy kształt zbyt dużo powietrza się w nie zasysało.Jak widzicie tym razem nie mam się zbytnio do czego przyczepić.Więc daję 5.P.s o pisakach cukrowych opowiem w następnym poście.

poniedziałek, 27 lipca 2015

Barwnik spożywczy Dr.Oetker

 Jak się bawić to się bawić, zróbmy małemu tort w kolorze niebieskim.Więc kupujemy widoczny tu barwik. Kolor tubki zachęca do działania.W opakowaniu znajduje się ulotka dotycząca sposobu użycia.Jedna tubka wystarcza na zabarwienie 500 g masy, kremu lub ciasta i na 200 g lukru.No niby fajny, ale kolor po przygotowaniu(dałam całą tubkę na 300g masy) niezbyt porażający zamiast niebieski wyszedł blado błękitny. Dodatkowo barwnik dosładza produkt do którego go dodajemy.Ogólne wrażenia dobre, bo fajny i ciekawy pomysł na dekorowanie.Cena też nie jakaś z kosmosu, bo kupiłam za 3,99zł.W skali od 1 do 5 daję 4;-) Wart spróbowania.

Cykoria krem do tortu w proszku

Witam, dziś będzie na słodko. Urodziny synka.I pieczenie tortu było świetną okazją do przetestowania paru produktów.A że jestem osobą lubiącą szybkie rozwiązania więc kremy były z torebki, małemu i gościom smakowało ja mam troszeczkę mieszane uczucia bo nie do końca krem był kremem. Ale co wybrać ,w sklepie za dużego wyboru nie było, a cena tych kusiła 2,39zł za paczkę.W opisie też tanie bo wystarczy 220ml mleka, proszek i miksujemy 3-4minut(.Producent podaje jeszcze drugą opcje przygotowania z masłem,ale goście na progu, więc chce szybko).Na pierwszy ogień idzie krem truskawkowy, zapach po otwarciu, faktycznie truskawkowy, że aż ślinka poleciała.Więc bierzemy się do roboty,mleko schłodzone, proszek wsypany i miksujemy, 4minuty minęły a w garnku zamiast kremu coś o konsystencji nie ubitej bitej śmietany, więc miksujemy kolejne 3minuty i konsystencja zmienia się w coś na kształt kremu.Kosztujemy i o dziwo truskawka zniknęła,został delikatny posmak -ala jogurt truskawkowy.Odstawiamy do lodówki może pod wpływem temperatury zgęstnieje bardziej.Otwieramy śmietankowy, zapach bitej śmietany,ale teraz mądrzejsza dodaje o te 20ml mniej mleka i o dziwo wychodzi lepiej, smak po obróbce przypomina przesłodzoną bitą śmietanę.Chłodziło się ok 10minut.Więc nakładamy na tort, niby konsystencja ok, ale przy nakładaniu krem dziwnie się tak jakby topił,na nożu  od razu po nałożeniu robi się coś przypominające piankę,ale pokrycie tortu od góry to była masakra,krem się po prostu mazał.Więc ogólnie krem który ma być gotowy w 5 minut, w przepisie pisze miksować 3-4minnuty, w praktyce 7minut.Ale nie czepiajmy się minut, może producent inaczej postrzega czas.Smak ogółem ,bardzo słodki, aż troszkę zbyt mdły, konsystencja kiepska, raczej nadaje się do jakiś lżejszych deserów niż tortu.Wiec w skali od 1 do 5 daję 3

niedziela, 26 lipca 2015

Na dobranoc

Testowanie na dobranoc.(znalezione w internecie)     http://babyonline.pl/przetestuj-butelke-avent-natural,konkursy-artykul,17898,r1.html

Cleanic Kindii czyli jak konsumenta zrobić w balona

 Niedzielne popołudnie i co tu robić hmm? Wyprawa do marketu by się przydała.Chodzę oglądam i bam.Promocja chusteczek dla niemowląt marki Cleanic. Myślę sobie już raz się przejechałam,ale cena kusi 3,76 zł za 72sztuki i w dodatku nowość.Pielęgnująca receptura, duża delikatna chusteczka-obiecuje producent.Myślę damy marce kolejną szansę.Wracam do domu, otwieram i co widzę?Chusteczka w dotyku taka jak tamte, sprawdzam zapach i coś z tą delikatnością kiepsko, w nosie jakby jakiś środek chemiczny, ale ok nie przesądzajmy wszystkiego.Zobaczmy tą wielkość, bo na pierwszy rzut oka za duża to ona nie jest.Biorę jedna z tamtej serii i jedną z nowości przykładam i mierze.Wynik taki że głowa boli z zachwytu ,praktycznie to samo.Więc szału nie ma.A w użyciu? no na test nie trzeba było długo czekać, bo mały jak na zawołanie zrobił w pieluchę.Więc testujemy niestety efekt taki jak poprzednio na dodatek chusteczka zamiast zbierać kupkę to ślizga się po niej jak po lodowisku.Więc puki co żegnamy się z tymi chusteczkami.Moja ocena od 1 do 5. Daję 2 za oszustwo z tą dużą chusteczką, bo jako konsument czuję się troszkę oszukana obietnicami na opakowaniu.


Pieluchy Dada Comfort fit

Parę dni temu skusiłam się na te pieluszki, o tak żeby sprawdzić i powiem wam, że jestem mile zaskoczona. Próbowałam już tej marki ale jakoś nie podpasywała nam ( mały jakoś wiecznie przesikał się bokiem) i tak na dobre 6mcy daliśmy sobie spokój.A więc zakupiłam i jestem bardzo zadowolona.Pieluszka nie odbiega wyglądem od pieluszki wiodącego producenta, na każdej pieluszce kolorowy obrazek,rzepy duże i elastyczne fajnie się dopasowują i nie krępują ruchów dziecka, pieluszka cienka i delikatna. Chłonność bardzo dobra- sprawdzona w ekstremalnych warunkach( mały wypija 2 butle herbatki w ciągu nocy)Nic nie przeciekło, a pieluszka swoje ważyła.Więc skoro mały jest zadowolony i ma sucho w pupę to ja tym bardziej bo i nie drogie.Koszt 1 pieluszki to ok 70groszy.Moja ocena w skali 1 do 5. To duża 5:-)) Polecam

CLEANIC KINDII

Skusiłam się ostatnio na zakup chusteczek Cleanic Kindii( wiadomo promocja).Myślę sobie chusteczki jak chusteczki, ale powiem szczerze jestem rozczarowana.Producent zapewnia że są to innowacyjne chusteczki, gdzie niby ta innowacja? Opakowanie zawiera 60szt -to jeszcze ujdzie.Przy samym otwieraniu opakowania bumm tak mocno zaklejone otwarcie ,że pół opakowania się rozerwało.Chucteczki jakieś takie małe,w dotyku jakby sztuczne, mocno nawilżane ,może ta innowacja to te dziurki w chusteczce albo wizerunki zwierzątek-może to i fajnie wygląda ale pupie to w niczym nie potrzebne. Zapach ładny, delikatny. W użyciu masakra, wytarcie pupy małego to pół paczki z głowy.Więc promocja promocją ,ale gdzie tu ekonomia.Jednym słowem w skali od 1 do 5 daje słabiutkie 3.